"The Sims 4 Fitness" - recenzja

887 ◊ / 27 czerwiec, 18:36 Fitness Recenzja

Czy pakiet akcesoriów o byciu fit zachęca do tego, aby być fit?

Nie jestem fit. Niby to zdrowe, niby to modne, ale z ćwiczeń fizycznych od zawsze najlepiej wychodzi mi triathlon: leżing – pachning – nicnierobiening. Z tego względu moi Simowie do sportu też się raczej nie garną, a zatem najnowszy pakiet akcesoriów The Sims 4 Fitness zdecydowanie nie został stworzony z myślą o mnie. Czy jednak taki leń kanapowy jak ja może odnaleźć w tym rozszerzeniu coś ciekawego? Coś, co go oczaruje, a może nawet skłoni do ruszenia tylnej części ciała sprzed komputera?

Image title

Image title

Jeżeli coś z tego pakietu faktycznie miałoby zaszczepić we mnie sportowego ducha, to na pewno nie będą to nowe ubrania i fryzury. Na moje oko są one zwyczajnie... dziwne. Może się nie znam, ale ja na pewno takich bym na siłownię nie założyła. Długie rękawy i ciepłe bluzy do ćwiczeń wysiłkowych i związanego z nimi intensywnego pocenia? Wiem, wiem, to tylko gra, jednak nadal coś mi tu nie pasuje.

Image title

Ilość nowych obiektów aż przykro komentować. Mało, zdecydowanie zbyt mało. Mężczyźni standardowo zostali uznani za mniej ważnych, a dzieci chyba w ogóle nie powinny brać się za sport, bo akcesoria nie przewidują dla nich kompletnie nic. No cóż, milusińskim pozostaje zatem wysiłek fizyczny na wuefie.

Image title

Trochę lepiej prezentuje się tryb kupowania, a zwłaszcza jego budowlana część. Nowe okna i pokrycia ścian robią wrażenie i wydają się bardzo uniwersalne. Meble – nowoczesne, z lekkim twistem, przyjemne dla oka. Nic, tylko rozsiąść się na nowej leżance i zacząć czytać książkę z nowej, nieszablonowej półki. Zaraz, zaraz...to chyba miał być pakiet o sporcie?

Image title

Obiekty do ćwiczeń też są. Można pobiegać, można powyciskać, można się powspinać. Ładne to, eleganckie, tyle tylko, że mało oryginalne. Wszystkie elementy (poza ścianką wspinaczkową) znajdziemy już w podstawie gry. Żeby jeszcze jakieś nowe formy ćwiczeń, unikalne interakcje, ale niestety. Odgrzewany kotlet.

Image title

Image title

Może sprawę uratuje ścianka do wspinania? Obiekt oferuje rożne formy wspinaczki - jedne łatwiejsze, inne trudniejsze - i pozwala Simom rozwijać umiejętności sportowe. Początkowo wspinanie nie jest takie proste, potrzeba wielu godzin treningów, aby uchronić się przed spektakularnym upadkiem. Wygląda to mniej więcej tak: Sim pnie się w górę, upada, znów się pnie i po pewnym czasie już nie upada. Jak się wyszkoli, to będzie musiał uważać na ogniste płomienie, które znienacka wylatują ze ścianki. I to by było na tyle. Nuda. Ile czasu można powtarzać tę samą interakcję? Liczyłam na jakieś turnieje, współzawodnictwo na dwóch ściankach, a tu kicha. Można co prawda pobić rekord wspinania i zawstydzić poprzednika, ale wszystko odbywa się w obrębie jednej ścianki. A z jednej ścianki może korzystać w danym momencie tylko jeden Sim. Trochę bez sensu.

Image title

Jeżeli Wasi Simowie nie pasjonują się wspinaczką, mogą potrenować sobie przed telewizorem, jednak na zbyt duże urozmaicenie ćwiczeń nie liczcie. Poza tym – czy tylko mnie niektóre ćwiczenia łudząco przypominają style tańca ze „Spotkajmy się?”. Witamy ponownie!

Image title

Znacznie ciekawsze wydają się nowe przenośne słuchawki do muzyki (pierwszy komplet otrzymamy za darmo), które trochę urozmaicą monotonne czynności na ekranie. Sim może trenować i słuchać ulubionych nutek. Miłe, sympatyczne, ale szału nie ma.

Image title

Powiem krótko – nie podoba mi się. W moim odczuciu The Sims 4 Fitness to najsłabszy wydany do tej pory pakiet do czwartej generacji gry. Ubogi w obiekty i w rozgrywkę, nie oferujący prawie nic oryginalnego. Jeżeli chcecie zapewnić swoim Simom trochę zdrowego trybu życia, znacznie lepiej będzie dołożyć 20 zł i nabyć pakiet rozgrywki „Dzień w spa”, gdzie znajdziecie zbieżne elementy, utrzymane w podobnym stylu (poza ścianką wspinaczkową), a do tego mnóstwo innych atrakcji. Fitness mojego serca zdecydowanie nie zdobył, zatem wracam leżeć na kanapie. ;)

Image title


Patrząc subiektywnie, czyli opinie redakcji STL:

Katarzynka: Rozczarował mnie obiekt dostarczający nowej rozgrywki. Gdy zobaczyłam tytuł "Fitness", w głowie narodziło mi się mnóstwo innych pomysłów, które śmiało mogłyby zastąpić ścianę wspinaczkową. Zdecydowanie bardziej byłabym zadowolona z roweru stacjonarnego lub ze wspominanych przez niektórych użytkowników sztang. Te obiekty bardziej mi się kojarzą ze słowem "Fitness" i przy okazji zajmują mniej miejsca w domu. Ścianka sama w sobie nie jest zła, ale minusem jest to, że nie jest stricte domowym obiektem. Moi Simowie są zapracowani i rzadko mogą sobie pozwolić na wyjścia do siłowni, przez co czuję, że za często nie będę z niej korzystać. Podobają mi się ćwiczenia przy telewizorze i słuchawki - moim zdaniem miłe urozmaicenie. Tryb budowania jest plusem tego pakietu. Na co dzień nie jestem fanką nowoczesności, ale tutaj obiekty prezentują się zacnie. Gorzej z CAS, w którym urzekły mnie maksymalnie dwa elementy.

Esemes: Pakiet akcesoriów "Fitness" na pewno nie jest najlepszym do The Sims 4, lecz nowoczesny styl, w którym utrzymane są meble, bardzo mi się podoba. Ubraniom i fryzurom również nie mam nic do zarzucenia, choć jest ich trochę mało. Ćwiczenia przy telewizorze i słuchawki są ciekawym urozmaiceniem rozgrywki, natomiast bieżnia wspinaczkowa jest mocno... średnim obiektem specjalnym. Do tematyki tych akcesoriów pasowałoby wiele innych obiektów, które byłyby, moim zdaniem, bardziej fitnessowe niż dodana ścianka.


Recenzja

Grę dostarczył wydawca - Electronic Arts Polska

Rina, administratorka
Rina, oprócz mistrzowskiego opanowania słowa pisanego, jest również świetnie zorganizowana. Jako administratorka dba o stronę i koordynuje pracę zespołu.